Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 lutego 2014

#55 MIESIĄC Z OLEJKIEM GREEN PHARMANCY Z CZERWONĄ PAPRYKĄ

Dziś będzie recenzja olejku łopianowego z czerwoną papryką. Przez cały miesiąc używałam czerwoną papryczkę na skalp. 



Od producenta: 
Naturalny olejek łopianowy w połączeniu z naturalnym ekstraktem czerwonej papryki tworzy skuteczny preparat o sprawdzonym wzmacniającym i pobudzającym działaniu na włosy. Dzięki regularnemu stosowaniu olejek wyraźnie wzmacnia osłabione włosy i stymuluje wzrost. Czerwona papryka pobudza mikro-cyrkulację krwi co ułatwia przenikanie dobroczynnych składników olejku łopianowego w głąb cebulek włosowych. Włosy stają się gęstsze i mocniejsze, lśniące i pełne życia. Odpowiednio pielęgnowane dobrze się rozczesują i lepiej układają.

Sposób użycia:
Ciepły olejek delikatnie wetrzeć w skórę głowy u nasady włosów i pozostawić na ok.20-30min. Następnie umyć włosy szamponem. Powtarzać zabieg 1-2 razy w tygodniu. 

Składniki (INCI): Vegetable Oil, SC-CO2-extract Artctium Lappa (Burdock), Capsicum Annuum Resin, BHT.

Moje wrażenia:
Opakowanie ma u mnie duży plus za to, że widać ile olejku nam zostało. Osobiście nie mam problemu z dozownikiem, kilka razy wylało się za dużo, ale to tylko kwestia wprawy. Konsystencja rzadka, nie jest tak gęsty jak inne oleje np. rycynowy. Ciężko mi określić jego zapach, nic szczególnego nie wyczuwam. Stosowałam mniej więcej co dwa dni. Trzymałam minimum 30 minut pod czepkiem. Zmywałam szamponem Babydream i płynem Facelle. Nie miałam żadnego problemu ze zmyciem.
Nie zauważyłam by włosy mi bardziej czy mniej wypadały, a czytając recenzje na innych blogach trochę się przeraziłam słysząc, że dziewczyny tracą dużo włosów. Natomiast widoczny jest wysyp nowych włosów! Jest ich tak dużo, że nie mogę się doczekać kiedy podrosną i moja czuprynka będzie gęsta! :D 
Olejek jest bardzo wydajny, mam go już jakiś czas i to było moje drugie podejście do niego. Tym razem stosowałam go regularnie. Można go dostać w aptekach czy drogeriach, do tego jego cena kusi by go kupić i przetestować.

Ja jestem bardzo zadowolona z tego olejku. Jest to mój drugi z tej serii, jeszcze muszę przetestować różową buteleczkę. Jestem bardziej niż pewna, że do mojej kochanej papryczki wrócę. W marcu planuje przetestować wcierkę z Jantaru, której jeszcze nie miałam okazji użyć.

piątek, 10 stycznia 2014

#51 MOC KALLOSA!

Tak jak obiecałam, wracam do pielęgnacji włosów. Moim pierwszym celem było skończenie maseczki Kallos Placenta, udało się! Wczoraj mi się skończyła, bo bardzo długim czasie, ze względu na dużą pojemność. Jestem bardzo zadowolona z tych maseczek, dlatego moim drugim celem był zakup nowej maseczki. Wybrałam Kallos Crema al Latte bo dawno jej nie miałam,a zmiana kosmetyku przyda się moim włosom.



środa, 3 kwietnia 2013

#39 MYDŁO ALEEPO

Cześć!
Udało mi się dostać w moim mieście mydlarnie, w której było mydło Aleppo. Już chciałam zamawiać z internetu. Naczytałam się dużo dobrego na temat tego mydła i mam nadzieje, że u mnie także okaże się bardzo dobre. Już nie mogę doczekać się efektów - oczywiście tych dobrych.
Wybrałam 20% oleju laurowego.


koszt: 29zł

poniedziałek, 11 marca 2013

#32 NEED YOUR HELP

Potrzebuje małej porady odnośnie dwóch kosmetyków. Liczę na Waszą opinię bym mogła w 100% być pewna i kupić to, co jest dobre.

1. Mydło oliwkowo-laurowe 20%  z Aleppo

źródło zdjęcia : http://www.mydlarnia.info/

2. Konturówka Essence, Femme Fatale (nr.10)
Potrzebna mi konturówka do szminki Rimmel, Kate Moss (nr.10)
źródło zdjęcia: http://www.ladymakeup.pl/


Doradźcie mi dziewczyny, liczę na Waszą pomoc ; )

sobota, 9 marca 2013

#30 DENKO

Szybki post i wracam do papierkowej roboty, wypisywanie 45 razy to samo jest tak nudne, że nie mam ochoty dłużej tego robić, ale mus to mus.

W lutym zaczęłam akcje denko, chciałam zużyć ile się da, ale wiecie same jak to wygląda w rzeczywistości.
Największe denko to denko włosowe, następnie maseczki.


Moje denkowe pudełeczko ;d

włosowe denko:

1. Pilowax Maseczka Henna Wax RECENZJA TUTAJ
2. Syoss Suchy Szampon
3. Elseve Szampon ochronny do włosów farbowanych
4. Pilowax Maseczka Express Wax RECENZJA TUTAJ

1. Marion Trio do rąk RECENZJA TUTAJ
2. Bielenda Czarna Oliwka RECENZJA TUTAJ
3. Ziaja maseczka regenerująca RECENZJA TUTAJ
4. Verona Oliwkowy Peeling
5. Ziaja maseczka anty-stress
6. Eveline Slim Extreme 3D Peeling RECENZJA TUTAJ

 
ZAPRASZAM WAS SERDECZNIE NA MOJEGO FACEBOOKA  & TWITTERA 

niedziela, 17 lutego 2013

#23 TIME FOR SHOPPING - ROSSMANN

Dziś pokaże Wam moje ostatnie zakupowe szaleństwo. Wybrałam się do Rossmanna po nowy olejek, oczywiście zamiast tego kupiłam wszystko tylko nie to, co chciałam.
A o to co trafiło w moje ręce.

Rossmannowe łupy :


1. Eveline Slim Extreme 3D Spa, Serum intensywnie wyszczuplające i ujędrniające WIZAŻ
2. Hean Slim No Limit, Peeling masaż solankowy WIZAŻ
3. Big-Active Herbata, Pokrzywa i Pigwa


ZAPRASZAM WAS SERDECZNIE NA MOJEGO FACEBOOKA  & TWITTERA 

sobota, 16 lutego 2013

#22 EVELINE SLIM EXTREME 3D PEELING


OD PRODUCENTA :

- Wzmacnia działanie kuracji wyszczuplającej
- Wygładza i ujędrnia
- Pobudza mikrokrążenie
DZIAŁANIE:
 Innowacyjny opracowany w laboratorium Eveline Cosmetics Peeling - Masaż Pod Prysznic, zapewnia optymalną pielęgnację skóry, zwiększając skuteczność kuracji wyszczuplającej i antycellulitowej. Masaż przy pomocy preparatu, rozgrzewa i pobudza ukrwienie skóry, dzięki czemu poprawia jej jędrność i elastyczność. Mikrogranulki peelingujące złuszczają zrogowaciały naskórek, jednocześnie oczyszczając i wygładzając skórę. Peeling - Masaż Pod Prysznic wzmacnia działanie produktów antycellulitowych, doskonale przygotowuje skórę do przyjęcia składników aktywnych zawartych w preparatach Slim Extreme 3D.
UNIKATOWE SKŁADNIKI:
Lipocell-Slim® (Isocell Slim, Centella Asiatica, Kofeina, Wyciąg z Imbiru) stymuluje mikrokrążenie, dzięki czemu wspomaga redukcję cellulitu.
Miłorząb Japoński działa uelastyczniająco i ujędrniająco, pobudza krążenie, wzmacnia strukturę skóry.
Minerały Wód Termalnych Północnej Bretanii oraz Wyciąg z Alg Laminaria głęboko nawilżają, łagodzą i odświeżają skórę.
Proteiny Jedwabiu w połączeniu z witaminami A,E i F odżywiają skórę, czyniąc ją aksamitnie gładką i sprężystą.
Alantoina i D-panthenol koją i łagodzą podrażnienia, przyspieszając odnowę naskórka.
cena: ok. 12zł / 200ml


Przede wszystkim najważniejsza rzecz, to jest peeling ale niestety nie ma on nic wspólnego z peelingiem bo drobinek prawie wcale nie czuć! Bardziej bym powiedziała, że jest to żel pod prysznic. Przypomina galaretkę, bardzo śliska konsystencja, czasem niestety więcej lądowało w wodzie niż na ciele. Dobrze się pieni, chociaż nie wiem czy to powinno być jego plusem. Bardzo ciężko wydobyć produkt z tubki - trochę siły potrzeba, nie jest to fajne. Plusem jest dla mnie bardzo przyjemny zapach. 
Co do samego działania, to cudów nie ma. Nawilżenia nie widzę, dodaje olejek Babydream do kąpieli i to dzięki niemu skóra jest nawilżona i gładka. Zauważyłam lekkie ujędrnienie, ale nie wiem czy to przez peeling czy sam fakt masażu, który dodatkowo wspieram masażem z gąbką Syrenka. Działania antycellulitowego nie zauważyłam, stosuje go tylko na nogi. Cellulit się u mnie zmniejszył, ale wątpię by była to zasługa tego żelu, tzn peelingu.
Ja od peelingu oczekuję, że będzie on faktycznie ścierał martwy naskórek i będę czuła, że to peeling. Długo już się z nim męczę, ale postanowiłam zużyć go do końca, zostało mi go już nie wiele z czego się bardzo cieszę, kupiłam już nowy peeling, który mam nadzieje, że będzie dużo lepszy. Nigdy więcej go nie kupię.
Z tej serii mam jeszcze krem, bo niestety przypadkowo wzięłam krem, mimo że chciałam serum, które podobno jest bardzo dobre. 
Planuje także zużyć ten krem, który leży w mojej łazience kilka miesięcy, a następnie kupić serum. 
 

ZAPRASZAM WAS SERDECZNIE NA MOJEGO FACEBOOKA  & TWITTERA 

czwartek, 14 lutego 2013

#20 PILOWAX EXPRESS MASECZKA DO WŁOSÓW ZNISZCZONYCH


 Moja tubka nie jest już taka piękna, ale to dlatego, że chciałam wycisnąć do końca maseczkę i nieco zmieniła kształty tubka :D To zdjęcie akurat udało się zrobić tak, że wygląda jeszcze dobrze :D

OD PRODUCENTA:
Innowacyjna maska stworzona by naprawić i dogłębnie wzmocnić suche, zniszczone i łamliwe włosy w zaledwie 3 minuty.
  • Keratyna – wzmacnia i regeneruje uszkodzone włosy, nadaje im połysk. Tworząc film chroni włosy przed szkodliwym działaniem środków farbujących i utleniających. Korzystnie wpływa na skórę łagodząc podrażnienia.
  • Ekstrakt ze skrzypu polnego – regeneruje oraz zapobiega łamliwości i rozdwajaniu się włosa.
  • Pantenol – silnie nawilża i pogrubia włosy, przyspiesza gojenie naskórka oraz łagodzi uczucie swędzenia.
  • Gliceryna – nawilża i poprawia elastyczność włosów oraz skóry głowy.
Ekspress Wax szybko i skutecznie pielęgnuje Twoje włosy, zapewniając im odpowiedni poziom nawilżenia oraz chroniąc przed uszkodzeniami i rozdwajaniem.
90% kobiet potwierdziło, że maska Express Wax dobrze spłukuje się z włosów a ponad połowa uważa, że ma lepsze właściwości niż inne produkty, które stosowały wcześniej.
Produkt przebadany dermatologicznie.
Dostępna w opakowaniu 200g.

Sposób stosowania:
  • Maskę, w ilości 10-20 ml, wmasuj w skórę głowy i włosy.
  • Pozostaw maskę na 3-10 minut.
  • Spłucz dokładnie maskę.
Stosować 2-3 razy w tygodniu do osiągnięcia widocznej poprawy, a następnie zapobiegawczo 1 raz w tygodniu.


Maseczka znajduje się w miękkiej tubce, która ułatwia  wydobycie maseczki do końca, a także taką ilość którą chcemy bez obawy, że wyleci więcej niż chcemy. Stojąc nic się nie wylewa. Opakowanie bardzo wygodne w użyciu!
Konsystencja tak jak powinna być maseczka, gęsta ale z umiarem. Bardzo dobrze rozprowadza się na włosach.
Kolor kremowy, perłowy. Specyficzny zapach, przyjemny.
Maseczka jest bardzo wydajna, ja używałam jej przed i po myciu głowy średnio co 2dni, starczyła mi na dobre 2miesiące. Stosowałam ją  tylko na długość od ucha w dół, ze względu na przesuszone końcówki, matowe i łamliwe włosy. Maseczka były moim O w metodzie OMO.




Działanie
Jeśli o mnie chodzi to zdecydowanie mi pomogła. Rozjaśniałam końcówki, były one matowe, szorstkie, łamliwe ( pozostałości po prostowaniu i suszeniu ). A teraz są one w dużo lepszej kondycji, myślę, że maseczka miała duży wpływ na to.
Moje włosy stały się lśniące, końcówki mocne i zdrowsze!  Włosy już nie są szorstkie tylko mięciutkie i przyjemne w dotyku.
Maseczka nie sprawi cudu i nie naprawi mi zniszczonych końcówek , ale wzmocni je i stworzy filtr ochronny.
Widzę dużo poprawę włosów są one grubsze i nawilżone, aczkolwiek to pewnie też zasługa olejowania. 

Maseczkę można kupić tutaj : http://www.wax-sklep.pl/ w cenie 23.90 + koszta przesyłki.



ZAPRASZAM WAS SERDECZNIE NA MOJEGO FACEBOOKA  & TWITTERA 




Bardzo dziękuję firmie Pilomax za udostępnienie kosmetyków w celu testowania. Mimo, że dostałam ten produkt bezpłatnie nie wpływa to na moją opinię o tym produkcie.

poniedziałek, 11 lutego 2013

#18 BIELENDA CZARNA OLIWKA MASECZKA + KREMOWY PEELING


CZARNA OLIWKA Kremowy Peeling + Maseczka Intensywnie Regenerująca


OD PRODUCENTA

Wyjątkowy, wygodny w użyciu zabieg o silnym działaniu nawilżającym i natłuszczającym; ekspresowo przywraca komfort i zdrowy wygląd skórze suchej i bardzo suchej.
ZABIEG OCZYSZCZA, NAWILŻA I NATŁUSZCZA SKÓRĘ
Pojemność: 2 x 5 g

Działanie
Krok 1: KREMOWY PEELING niezwykle przyjemny w aplikacji – skutecznie, ale delikatnie złuszcza martwe komórki naskórka, eliminuje jego szorstkość i napięcie, pobudza mechanizmy odnowy, przygotowuje skórę do kompleksowego przyjęcia aktywnych składników maseczki. Wygładza, zmiękcza, rozjaśnia i odświeża.
Krok 2: MASECZKA INTENSYWNIE REGENERUJĄCA – błyskawicznie nawilża i natłuszcza skórę, reguluje jej gospodarkę hydro-lipidową, przywraca jędrność i elastyczność. Skutecznie opóźnia procesy starzenia.

Efekt
Idealnie zregenerowana, miękka i elastyczna skóra. Wygładzony i odnowiony naskórek.

Stosowanie
Krok 1: Peeling rozprowadzić na wilgotnej skórze twarzy, szyi i dekoltu. Delikatnie masować skórę przez ok. 2 minuty, następnie dokładnie spłukać.
Krok 2: Maseczkę nałożyć na osuszoną skórę i pozostawić do wchłonięcia. Najlepsze efekty uzyskuje się stosując zabieg kompleksowo 2 razy w tygodniu.


Moja opinia

Maseczka jak i peeling mają cudowny zapach (zresztą jak wszystkie kosmetyki z tej serii ). Konsystencja obu jest bardzo dobra.
Peeling : delikatny, ziarenka są dobrze wyczuwalne, nie podrażnia skóry, oczyszcza skórę, która po jego aplikacji jest niesamowicie wygładzona i odświeżona.
Maseczkę trzeba trzymać, aż do wchłonięcia (ja szczerze powiem, że zmyłam ją po godzinie bo nie lubię spać z maseczką i mieć potem tłuste włosy, poduszkę i wszystko co jest wokół mnie ). Mimo tego efekt i tak jest widoczny. Skóra po maseczce była jędrna, dobrze nawilżona.
Żadnych problemów po zastosowaniu maseczki nie miałam, a przy mojej problematycznej cerze jest to sukces.
Zdecydowanie stała się ona moją ulubiona.

ZAPRASZAM WAS SERDECZNIE NA MOJEGO FACEBOOKA  & TWITTERA 

niedziela, 13 stycznia 2013

#9 PILOWAX MASECZKA HENNA WAX


Od producenta:
Regenerująca maska do włosów zniszczonych (łamliwych, szorstkich, matowych) przeznaczona do pielęgnacji włosów i skóry głowy, zalecana przy wypadaniu włosów. Specjalna receptura, oparta na ekstrakcie z Henny.
Ekstrakt z henny –  biało penetrując włos i cebulkę włosową odbudowuje zniszczoną strukturę, działa antybakteryjnie, reguluje procesy wydzielania sebum oraz zapobiega utracie wody i regeneruje dzięki tworzeniu okluzji wokół włosa.
Po zabiegach maską włosy stają się lśniące, mocne i sprężyste. Wzmacnia włosy zapobiegając ich wypadaniu.
Henna Wax zalecana jest w przypadkach osłabienia lub zniszczenia włosów przez inwazyjne zabiegi np. trwałą, farbowanie, prostowanie oraz gdy włosy i skóra głowy nie tolerują innych odżywek.


Sposób stosowania:
  • Umyj włosy szamponem, najlepiej Henna Wax firmy PILOMAX.
  • Maskę, w ilości 10-20 ml, wmasuj w skórę głowy i włosy.
  • Pozostaw maskę na 10-20 minut.
  • Spłucz dokładnie maskę.
  • Dla ochrony włosów przed zanieczyszczeniami środowiska polecamy użycie Odżywki Ochronnej Nawilżającej PILOMAX.
  • Susz i układaj włosy jak zwykle
Zabieg regenerujący 1-2 razy na tydzień do uzyskania widocznej poprawy. Zabieg odżywczy 1 raz na 10 -14 dni.

Dostępna w pojemnościach 70g, 240g (ok. 20zł ) i 480g


SKŁADNIKI/INGREDIENTS: Aqua, Cetearyl Alcohol, Sodium Lauryl Sulfate, Methylpa­raben, Lawsonia Inermis Extract, Parfum, Propylparaben, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Magnesium Nitrate, Magnesium Chloride, CI 15510, CI 17200, CI42090, CI 73015.



Moja opinia:

Zacznę od opakowania,czyli plastikowe pudełeczko, z którego bardzo łatwo wydobywa się maseczkę, także mimo tego, że nie jest ono przeźroczyste widzimy ile nam jej jeszcze zostało.
Maseczka ma bardzo przyjemny i delikatny zapach, nie drażni mnie tak jak w przypadku Kallos Crema Latte.
Konsystencja idealna, nie za gęsta i nie wodnista, w sam raz.
Co do wydajności, to przy pojemności 240g wystarczyła mi ona na 6 aplikacji. Nakładałam ją na całą długość, szczególnie skalp, a końcówki delikatnie. Czasem dawałam więcej, a czasem mniej to może dlatego. Jeśli w przyszłości kupię, to będę nakładać tylko na skalp.
Po nałożeniu maseczki oczywiście, czepek na to czapka (dawniej ręcznik ale wole czapkę tak dobrze czytacie :D wygodniej mi jest i nie mam tak ciężkiej głowy).
Maskę trzymam tak długo jak pozwoli mi na to czas, raz miałam ją na głowie całą noc i nic złego się z nimi nie stało. Do każdej maseczki dodaję jeszcze odrobinę oleju rycynowego.


Spłukiwanie to sama przyjemność, łatwo schodzi, a już przy myciu włosy są  śliskie i nie ma mowy o żadnych poplątanych końcówkach.
Rozczesywanie włosów jest bardzo łatwe i przyjemne, włosy są gładkie i lśniące. Nie zauważyłam żadnego obciążenia po jej stosowaniu.
Produkt jest bardzo przyjemny, stosowałam go miesiąc, więc wielkich zmian nie widać, także cudów regeneracji nie można oczekiwać. Nie zaszkodził, a może pomógł szczególnie z wypadaniem włosów, bo ostatnio ich coraz mniej, co mnie bardzo cieszy :)
Jeśli jeszcze nie miałyście okazji to koniecznie wypróbujcie.
Czy kupie ją jeszcze? Myślę, że tak ale dopiero za jakiś czas, póki co chce wykończyć moje zapasy :D


ZAPRASZAM WAS SERDECZNIE NA MOJEGO FACEBOOKA  & TWITTERA 


Bardzo dziękuję firmie Pilomax za udostępnienie kosmetyków w celu testowania. Mimo, że dostałam ten produkt bezpłatnie nie wpływa to na moją opinię o tym produkcie.

wtorek, 8 stycznia 2013

#6 LIRENE - PODKŁAD MATUJĄCY - NATURE MATTE CAPPUCCINO

EDIT.
Ze względu na mój wczorajszy wpis z butami, ten pozostał w jego cieniu, dlatego aktualizuje go dzisiaj :) Chciałabym poznać Waszą opinie odnośnie tego podkładu :)

Pierwsza recenzja kosmetyku w tym roku i będzie to podkład matujący firmy Lirene. Kupiłam go na przecenie bo jakby inaczej :)


"Fluid matujący oparty został na doskonałej formule zawierającej mikrogąbeczki,witaminę E i wosk pszczeli. Mikrogąbeczki pochłaniają nadmiar sebum znajdującego sie na skórze,dzięki czemu skóra pozostaje aksamitne matowa przez długi czas.Wosk pszczeli wzmacnia efekt poprzez pozostawienie na skórze delikatnego filmu, podwyższającego stopnień nawilżenia skóry.Witamina E ma doskonałe właściwości przeciwrodnikowe."


  • Dobra konsystencja, nie jest gęsty ani wodnisty, idealny jak dla mnie. 
  • Kolor bardzo dopasowany, nie jest ciemny i nie jest bardzo jasny. Chociaż wielkiego wyboru nie ma, bardzo mała gama kolorów , ja mimo tego jestem zadowolona bo ten odcień mi pasuje. Cappucciono jest według mnie jaśniejsze od Naturalnego.

  • Czy matuje? Myślę, że na jakiś czas, ale nie możemy oczekiwać czegoś wielkiego po nim. Osoby z problematyczną cerą mogą mieć problem, ja ostatnim czasem nie mam większych problemów i dzięki temu mi pasuje i jestem zadowolona. 
  • Lekko kryje i wyrównuje koloryt skóry, wiadomo po kilku godzinach przydają się poprawki.


  • Zapach przyjemny, chociaż zapach WAKE ME UP jest dla mnie najlepszy!
  • Nie robi maski, smug i innych podobnych rzeczy.
  • Bardzo lekki, nie zapycha porów.
  • Opakowanie wygodne, po otwarciu nic nie wypływa tak jak w przypadku Maybelline Affinitone.
  •  Mam go bardzo długo, pisałam o nim w październiku w poście ILE WARTA JEST MOJA TWARZ? i mniej więcej od tego czasu zaczęłam go używać także mega plus pod tym względem z mojej strony.
  • Cena bardzo bardzo fajna! Portfel zadowolony :D
  • Dostępny w każdym Rossmannie.

Ja jestem bardzo zadowolona i całego serca polecam Wam, bardzo dobra opinia na Wizażu też zachęca do przetestowania :)


ZAPRASZAM WAS SERDECZNIE NA MOJEGO FACEBOOKA  & TWITTERA

środa, 19 grudnia 2012

POMADKA ISANA HYDRO

Zrobiłam zdjęcia pomadki, po czym teraz szukam i ich nie ma także wstawię zdjęcie z internetu. 

Co do pomadki, to kupiłam ją jakiś czas temu w promocji, a wiadomo w zimę to różnie bywa z ustami. W tym roku nie mam większych problemów i stosuje ją tylko wtedy kiedy mi się to przypomni, bądź na nudnych wykładach kiedy nie mam co robić :D 

Nie powoduje ona nic złego, a czy pomaga? Nie mam problemów z ustami obecnie także nawet ciężko mi powiedzieć jak ona sobie radzi z cięższymi przypadkami. Myślę, że w jakimś stopniu chroni usta przed wysuszeniem i popękaniem. Jest bezbarwna, także pozostawia tylko połysk na ustach nie zmieniając ich kolor, co jest dla mnie bardzo istotne.  Zapach bardzo delikatny.


Jeszcze tylko jutro i wolne, moja głowa już nie pracuje, a w pakiecie z grypą i katarem to już kompletnie nie ogarniam. Jestem wykończona, ciągle chce mi się spać. Dlatego marzy mi się dzień, w którym wstanę sobie spokojnie o 9.  Niestety przerwa świąteczna nie będzie taka dobra, bo mam sporo do zrobienia i trzeba przygotować się na sesje. Także lenistwa nie będzie za dużo :D Ale koniecznie muszę nadrobić Plotkarę!
Polecacie jakieś dobre filmy?

ZAPRASZAM WAS SERDECZNIE NA MOJEGO FACEBOOKA :)

sobota, 15 grudnia 2012

MARION

Znowu dopadła mnie grypa ;c A codziennie biorę wit.C zapobiegawczo i tak mi to pomogło, że mam zatkany noc, a w nocy spać nie mogę ;c 

Zapomniałam napisać o przesyłce od MARION, oto co w niej było :D




Jak przygotowania do świąt? Prezenty kupione?  My z mamą już mamy kupiony prezent dla taty, jeszcze tylko jedna rzecz. Rodzice już miesiąc temu postarali się o prezent dla brata, teraz tylko czeka :D Ja swój skromny upominek też mam dla każdego. Teraz tylko z tatą muszę się wybrać do sklepu by kupić coś dla mamy, ale też mamy już upatrzone wszystko :D

wtorek, 11 grudnia 2012

LA CLAREE - NATURALNY NAWILŻAJĄCY KREM DO TWARRZY Z WYCIĄGIEM Z LIŚCI OLIWEK

Nadszedł czas recenzji, niestety nie miałam wcześniej czasu na to ;c W tym tygodniu jak mi się uda planuje jeszcze kilka innych recenzji.

A co do kremu do opisywałam go TUTAJ.
Można go kupić na stronie http://www.sklep.myorganic.pl/


Co ja o nim sądzę?
Ma on specyficzny zapach, ciężko mi dokładnie określić z czym mi się on kojarzy, ale nie przeszkadza mi ani trochę, jest on bardzo delikatny. Mam wrażenie, że jest to prawdziwy zapach, taki jaki powinien być, bez chemii, która jest w drogeryjnych kosmetykach. Ja go lubię, a często mam tak, że zapachy mi nie podchodzą.
Stosowałam  go zawsze na noc,  powinnam była także spróbować z rana przed nałożeniem makijażu. Kompletnie o tym nie pomyślałam! Może dlatego, że rano zawsze używam kremu Bambino, weszło mi to w nawyk i nawet jeśli wieczorem stosuje różne kremy to z rana musi być Bambino :D
Konsystencja kremu jest dla mnie idealna, nie za gęsta i nie za wodnista. Wchłania się szybko, więc nie ma problemu, że połowa kremu zostaje na pościeli. Także po tym kremie nie mam uczucia lepkości, co bardzo mnie wkurza i czego nie lubię. Co do wydajności to jedna próbka starczyła mi na dwie aplikacje, więc raczej jest wydajny.
Jeśli chodzi o jego działanie to bardzo jestem zadowolona! Nawilża skórę, z rana budzę się i czuje się świetnie, a moja cera wygląda zdrowo! Jest miękka i przyjemna w dotyku, żadne niespodzianki nie pojawiają się na mojej twarzy. Moja twarz była dzięki niemu bardzo dobrze odżywiona.
Jedynym  i najgorszym minusem jest cena.

Mam nadzieje, że jeszcze kiedyś będę miała okazje stosować ten krem.

P.S. ZAPRASZAM WAS SERDECZNIE NA MOJEGO FACEBOOKA :)

niedziela, 9 grudnia 2012

PILOMWAX I ZIAJA

Jestem właśnie po pierwszym użyciu maski Henna Wax, ciekawa jestem bardzo efektów. Póki co mam mokre włosy, ale podczas mycia były one już mięciutkie i przyjemne w dotyku! Trzymałam maskę całą noc + dodałam odrobinę oleju rycynowego. Działa on rewelacyjnie na moje włosy dlatego dodaje go do każdej maseczki, widzę jak pojawiają się nowe 'baby hair', a te stare mają już taka długość, że spokojnie mogę mieć grzywkę :D
Stosuje także Express maseczkę zamiast odżywki i spisuje się bardzo dobrze, stosuje ją ponad tydzień, włosy myję co 2-3dni.
Wciąż mam serum Rzepa i nie chce kupować nic innego póki tego nie skończę  bo nazbierało mi się spora kolekcja kosmetyków do włosów i już nie mam miejsca w łazience :D

Moja mama kupiła ostatnio odzywkę z Ziai do codziennej pielęgnacji włosów. KWC
Aktywny preparat bez spłukiwania o niskim pH, który zamyka łuski i regeneruje włosy aż po same końce. Dostarcza niezbędnych składników odżywczych w czasie codziennej pielęgnacji.
  • Chroni włosy przed uszkodzeniami i szkodliwym działaniem promieni UV. 
  • Wyraźnie odżywia, wzmacnia i wygładza ich powierzchnię. 
  • Przyspiesza regenerację oraz zmniejsza skłonność do rozdwajaniu się końcówek. 
  • Intensywnie nawilża włosy i zapobiega elektryzowaniu, dzięki czemu włosy są nawilżone, elastyczne, lśniące.

Substancje aktywne : PROWITAMINA B5 (D-PANTHENOL) , OLEJ JOJOBA , EKSTRAKT Z ALOESU 

Niewielką ilość odżywki nanieść równomiernie na świeżo umyte włosy. Nie spłukiwać.
Przy włosach zbyt obciążonych równie dobre efekty można osiągnąć spłukując odżywkę po 3 - 5 minutach.

Użyłam jej dziś pierwszy raz, mam nadzieje, że pomoże mi z problemem elektryzowania się włosów.


ZAPRASZAM WAS SERDECZNIE NA MOJEGO FACEBOOKA :)

niedziela, 2 grudnia 2012

PODSUMOWANIE LISTOPADA + PLAN NA GRUDZIEŃ

Było ciężko i nie wiem, czy cokolwiek się poprawiło. Wydaje mi się, że nic.

Wcierkę Rzepa zastosowałam tylko 5 razy. Olejowanie włosów olejkiem Babydream aż 7 razy (sporo jak dla mnie, początek olejowania, teraz już wiem, kiedy i jak mniej więcej nakładać). Maseczka Kallos Placenta + olej rycynowy 5 razy. Pod koniec listopada dosłownie w ostatnim tygodniu użyłam oleju łopianowego 4 razy.

Wiem bardzo mało, dopadło mnie jesienne lenistwo i miałam dni kiedy nic mi się nie chciało robić ;c
W grudniu będzie trochę więcej czasu, szczególnie w okresie świątecznym. Spędzam święta w domu, także będę mogła spokojnie olejować włosy, nakładać maseczkę nawet na cały dzień! :D



A co w grudniu?
1. W dalszym ciągu wcierka Rzepa, mam nadzieje, że uda mi się stosować ją częściej. Zauważyłam, że w miejscach gdzie ją nakładałam pojawiły się 'baby hair' !! 
2. Zmiana maseczki na Henna Wax - Regenerująca maska do włosów
3. Zamiast odżywki chciałabym używać na włosy (od ucha w dół) maseczkę do włosów zniszczonych Express Wax
4. Olejek łopianowy
5. Planuje pić herbatę z pokrzywy, żeby jakiś przyrost włosów był!!
6. Dokończę opakowanie CP, został jeden listek.
7. Siemie lniane z rana także powraca + tran.
8. W połowie grudnia planuje użyć Aloesu, będę miała więcej czasu na zajmowanie się włosami, a piszę na butelce, że po otwarciu przechowywać nie dłużej niż miesiąc, także muszę mieć czas by go używać.

Póki co tyle, jeśli coś mi się przypomni to dopiszę tutaj :D
A zdjęcie dodam na dniach bo ostatnio nie miałam kiedy zrobić, a teraz właśnie są one poddane zabiegom pielęgnacyjnym ; ) 


ZAPRASZAM WAS SERDECZNIE NA MOJEGO FACEBOOKA :)

sobota, 1 grudnia 2012

JESIENE UMILACZE - ANATOMICALS


 Zastanawiałam się co tutaj napisać i doszłam do wniosku, że ostatnio opisałam dwa cudne umilacze, które dodają mi energii, a także przynoszą odrobinę lata w te jesienne dni. 
Nie będę drugi raz o nich pisać, dlatego odsyłam Was do moich poprzednich wpisów.

 możecie klikać na zajęcie lub TUTAJ by przejść do wpisu

możecie klikać na zajęcie lub TUTAJ by przejść do wpisu

A już jutro podsumowanie listopadowej pielęgnacji + plan na grudzień ;)

ZAPRASZAM WAS SERDECZNIE NA MOJEGO FACEBOOKA